Spring Haute Couture FW Review

Styczeń to miesiąc wiosennych pokazów Haute Couture, podczas których mamy okazję obejrzeć najpiękniejsze i najdroższe kreacje sezonu. Są to cztery ekscytujące dni, pełne nieziemskich kolekcji prezentowanych przez nieliczne domy mody. To właśnie te projekty wkładają gwiazdy na galę wręczenia Oscarów lub Złotych Globów. Czy tym razem wszystkim projektantom udało się nas zachwycić? Czytajcie dalej!

Armani Privé

Żeby było sprawiedliwe pójdźmy w kolejności alfabetycznej. Jako pierwsza kolekcja Armani Privé . Pierwsze wrażenie? Połączenie fasonów z lat 20tych z połyskującymi, futurystycznymi tkaninami, czyli miks z pozoru niemożliwy. Jednak z czasem kiedy na wybiegu pojawiają się kolejne projekty do głowy przychodzi skojarzenie z inspiracjami etno, a nakrycia głowy modelek przywodzą na myśl boya hotelowego lub kinowego biletera z dawnych lat. Trochę w tym chaosu, trochę zamieszania, ale całość bardzo na tak.

Chanel

Następne w kolejce są propozycje Karla Lagerfelda. Scenografia i charakteryzacja modelek dość niepokojąca, przywodząca na myśl niemiecki okres romantyzmu. Sylwetki z początku niewinne – klasyczne tweedowe komplety i dość proste sukienki. Po chwili jednak pojawiają się koronki, postrzępiony materiał i pióra. Punkowa wersja romantyzmu? To chyba nie do końca to czego oczekujemy od pokazu Chanel Haute Couture.

Dior

Optymistycznego ducha wiosny przywiódł na wybieg Dior, kolekcją stworzoną przez Rafa Simonsa. Aż miło było oglądać tak wyrafinowany i poetycki pokaz. Na tle pięknej scenografii pojawiły się pastelowe suknie, klasyczne damskie garnitury i mnóstwo kwiatowych wzorów. Można powiedzieć, że było to niezwykle słodkie widowisko.

 Jean Paul Gaultier

Jean Paul Gaultier pokusił się o kolekcję inspirowaną indyjskimi cyganami i trzeba przyznać, że wyszła mu ona niesamowicie dobrze. Projektant chciał pokazać swoją wizję cygańskiej panny młodej stąd wiele nasyconych barw, wspaniałe etniczne nadruki, falbany, cekiny i złoto. Można by powiedzieć, że to dość dużo jak na jedną kolekcję, ale proporcje zostały świetnie wyważone. Propozycje Gaultiera nieco ożywiły naszą szarą styczniową rzeczywistość.

Valentino

Na deser tak zwana wisienka na torcie, czyli pokaz domu mody Valentino.Tę kolekcję możemy śmiało uznać za najlepszą w tym sezonie pokazów Haute Couture. Była to radosna celebracja nieskończonych możliwości wyobraźni projektantów oraz niezwykłego kunsztu krawcowych tego domu mody. Udało im się stworzyć coś naprawdę fantastycznego, magicznego i bajkowego. „Couture jest jak sen, a my kochamy marzyć. Więc dlaczego nie?”
Jesteśmy ciekawe, które z tych pokazów Wam spodobały się najbardziej i jakie są Wasze opinie. : )

 

źródła zdjęć: vogue.com, dior.com, valentino.com