Marta Żmuda Trzebiatowska o kulisach współpracy z Mohito

Specjalnie dla Was! Wyjątkowy wywiad z Martą Żmudą Trzebiatowską oraz wcześniej niepublikowane zdjęcia, pokazujące kulisy nocnej sesji w Paryżu. Efekty współpracy aktorki z Mohito poznacie lada dzień, bo 4 września, gdy w sieci wreszcie pojawią się zdjęcia kampanii promującej Exclusive Collection. Czy tylko ja nie mogę się już doczekać :) ?

Dlaczego zdecydowałaś się na współpracę z Mohito?

 Nasuwa mi się najprostsza na świecie odpowiedź: A dlaczego nie? Lubię nowe wyzwania, postanowiłam więc skorzystać z zaproszenia do współpracy, a przy okazji nauczyć się czegoś nowego. Poza tym bardzo lubię modę. Mohito jest jedną z tych marek, którą zawsze chętnie nosiłam. Zaproszenie do współpracy przyjęłam więc z ogromnym entuzjazmem, będąc ciekawa każdego z etapów pracy nad kolekcją.

Jak pracowało Ci się w roli współprojektantki?

 Od razu postawiłam sprawę jasno – powiedziałam że nie mam żadnego doświadczenia w projektowaniu i potrzebuje pomocy całego zespołu. Największym wsparciem okazała się główna projektantka marki- Karolina Sołtan z Mohito, która gładko przeprowadziła mnie przez każdy kolejny etap pracy nad kolekcją.

Czy myślisz, że współpraca z Mohito może stać się początkiem dalszej przygody z projektowaniem?

 Nie sądzę, nie mam takich aspiracji, ani odpowiedniej wiedzy w tym zakresie. Było to dla mnie po prostu ciekawe doświadczenie, przygoda. Jeśli chodzi o projektowanie to bardziej pasjonuje mnie architektura, projektowanie wnętrz. Ale kto wie, może kiedyś zagram np. projektantkę mody, więc wówczas na pewno skorzystam z tego doświadczenia. ;)

Czy w kolekcji dla Mohito starałaś się przemycić elementy swojego własnego stylu?

 Oczywiście! Uznałam, że skoro to właśnie mnie zaproszono do współpracy tzn. że komuś spodobał się mójstyl – dlaczego z tego nie skorzystać!

Jaka jest stworzona przez Ciebie linia? Co podoba Ci się w niej najbardziej?

Kiedy zobaczyłam wszystkie rzeczy poczułam się dokładnie tak jakbym  otworzyła przed kimś swoją szafę. Kolekcja jest ultra kobieca, zmysłowa i elegancka. Takie rzeczy wybieram też zazwyczaj  dla siebie.

Co było najtrudniejsze podczas prac nad kolekcją?

Rezygnowanie z pomysłów. Bardzo chcieliśmy, aby kolekcja była spójna.  Niestety to wiązało się z bardzo dużą selekcją. Czasami trzeba było odrzucić rzecz, która byłaby piękna, ale nie pasowała do całości koncepcji.

Skąd czerpałaś inspirację podczas tworzenia linii?

Inspirujące okazały się podróże! Będąc za granicą lubię odwiedzać sklepy, których nie ma w Polsce. Tak się składa, że akurat podczas współtworzenia kolekcji dla Mohito, byłam przez kilka dni z teatrem w Nowym Jorku.  Piąta Aleja to doskonałe miejsce na poszukiwanie modowych inspiracji!


Jak odnalazłaś się w podwójnej roli: współprojektantki i modelki?

Rola współprojektantki była dla mnie nowością. Co prawda uczestniczę zawsze w procesie projektowania kreacji na swoje większe wyjścia, ale ogranicza się to zazwyczaj tylko do pierwszej fazy tj. nakreślenia jak chcę aby dana rzecz wyglądała. W roli modelki czułam się bardziej pewnie, ponieważ mam już kilka takich doświadczeń na swoim koncie.

Jaka Marta wyłania się z sesji dla Mohito? Jaką wizję kobiecości chciałaś zaprezentować podczas pracy na planie?

 Fotograf – Marcin Kempski miał dla mnie dwa zadania aktorskie: Miałam wyrazić na zdjęciu tajemnicę i seksapil współczesnej, dynamicznej kobiety. I myślę że w klimatycznych nocnych plenerach romantycznego i zmysłowego Paryża, udało nam się to osiągnąć!