Lifestyle

Podróż miesiąca: Moskwa

To już ostatni moment, aby zdążyć przed mrozem i jeszcze w tym roku odwiedzić Moskwę – imponującą metropolię, która od zawsze przyciąga i inspiruje nie tylko artystów, ale także innych podróżnych z różnych zakątków świata.

Zwiedzanie warto rozpocząć na Placu Czerwonym –  najbardziej rozpoznawalnym symbolu rosyjskiej potęgi, stanowiącym jednocześnie centralny punkt miasta. Ogromna przestrzeń, z której rozpościera się widok na bajkową Cerkiew Wasyla Błogosławionego, wiecznie oblegane przez turystów Mauzoleum Lenina oraz dostojny Kreml, to doskonały punkt orientacyjny oraz miejsce, w którym wciąż czuć ducha czasów socjalizmu.

Obowiązkowym punktem zwiedzania miasta jest wizyta w Głównym Powszechnym Domu Towarowym, zwanym potocznie GUM-em. Nie dość, że budynek stanowi  ciekawostkę architektoniczną, to dodatkowo znajdziecie w nim luksusowe butiki najlepszych projektantów jak Calvin Klein, Dior czy Chanel. Warto pamiętać, że zakupy w jednej z najsłynniejszych galerii handlowych świata z pewnością odbiją się na stanie konta. Ze względu na wysokie ceny, Rosjanie często nazywają sklepy w GUMie „wystawami cen”.

Jeśli tylko będziecie miały okazję, koniecznie poświęćcie jeden wieczór na wizytę w moskiewskim Teatrze Bolszoj. Choć zdobycie biletu nie należy do najłatwiejszych, to gdy jednak jakimś cudem Wam się to uda, z pewnością do końca życia zapamiętacie emocje towarzyszące sztuce. Pełne przepychu wnętrze, wypełnione po brzegi elegantkami w futrach i towarzyszącym im panom we frakach – w tym miejscu czas stanął w miejscu, a w powietrzu wciąż czuć ducha wielkich rosyjskich powieści.

Po mieście najlepiej przemieszczać się metrem, którego stacje – podobnie jak reszta miasta – także zaskakują przepychem.  W całej Moskwie nie ma dwóch identycznych stacji, a wiele z nich urzeka fantazyjną architekturą i misternymi wykończeniami. Marmurowe ściany, socrealistyczne płaskorzeźby, posągi i żyrandole sprawiają, że warto poświęcić nawet cały dzień na odkrywanie podziemnej strony miasta.

Moskwa to miast kontrastów, gdzie na każdym kroku bogactwo miesza się z biedą, a  snobizm z ludzką szczerością i gościnnością. Atmosferę tego miejsca ciężko opisać słowami. Moskwa jest po prostu wyjątkowa i dlatego po prostu trzeba zobaczyć ją na własne oczy!

Podróż miesiąca: Amsterdam

Macie ochotę na szalonym weekend w mieście, które nigdy nie śpi? Nie zastanawiajcie się ani chwili, wybierzcie Amsterdam!

Po Amsterdamie oczywiście najlepiej przemieszczać się na dwóch kółkach. Opanowanie tej sztuki nie należy jednak do najłatwiejszych. Ilość rowerzystów jest tu ogromna dlatego poruszając się po ulicach trzeba mieć oczy szeroko otwarte – w przeciwnym razie grozi nam nieprzyjemna kolizja.

Punktem obowiązkowym jest oczywiście spacer po Dzielnicy Czerwonych Latarni. Nie jest to jednak trasa dla pruderyjnych! Na swojej drodze natraficie bowiem na dziesiątki a nawet setki półnagich ciał, często odbiegających od klasycznych kanonów piękna. Nie zabraknie również wulgarnych póz i niewybrednych komentarzy odwiedzających. Pamiętajcie, żeby nigdy nie robić zdjęć pracownikom dzielnicy – może to skończyć się nieprzyjemnymi konsekwencjami!

W Amsterdamie znajdziecie szereg wartych zobaczenia muzeów. Koniecznie odwiedźcie Tassenmuseum (Muzeum torebek), w której znajduje się imponująca kolekcja 3000 torebek obejmująca modele z okresu dwustu lat. Zbiory są naprawdę imponujące, a odwiedzający mogą odnieść wrażenie, że trafili do garderoby Carrie Bradshaw. To po prostu trzeba zobaczyć na własne oczy!

Swoje kroki skierujcie także do Amsterdam Tulip Museum (Muzeum tulipana), gdzie dowiecie się wielu ciekawostek na temat symbolu Holandii. Nazwa kwiatu pochodzi z języka tureckiego i oznacza tkaninę, z której upina się turban. Kiedyś uprawy tulipanów świadczyły o miejscu na drabinie społecznej a pozwolić sobie mogli na nie jedynie najzamożniejsi. W trakcie „tulipanowej gorączki”, która opanowała Holandię w latach 30. XVII wieku cena pojedynczej cebulki osiągała nawet 1000 funtów, co na tamte czasy stanowiło sumę większą niż zarobki życia przeciętnego mieszkańca tego kraju.

Jeśli po wizycie w muzeum postanowienie zasadzić własnego tulipana, to koniecznie udajcie się na Bloemenmarkt, najsłynniejszy holenderski targ kwiatowy. Znajdzecie tu cebulki niesamowitej liczby tulipanowych odmian, nawet tych najbardziej fantazyjnych i rzadko spotykanych.

To jedynie krótki zarys tego, co warto zobaczyć. Amsterdam to miasto, którego atmosferą bardzo łatwo się zachłysnąć; pełne spokoju, a jednocześnie szalenie energetyzujące. Z pewnością wrócę tam jeszcze nie raz!

Cronut: ciastko, które pokochały gwiazdy

Jeśli w najbliższym czasie planujecie podróż do Nowego Jorku, koniecznie zajrzyjcie do piekarni Dominique’a Ansela, miejsca pod którym dzień w dzień od 6 rano zbierają się tłumy łasuchów, pragnących spróbować Cronuta – nie bez przesady określanego mianem najmodniejszego deseru tego lata.

fot. dominiqueansel.com

Cronut, stanowiący hybrydę croissanta i donuta, zadebiutował w sprzedaży 10 maja 2013 roku i szybko zjednał sobie sympatię wszystkich wielbicieli słodkości. Jego twórca, znany szef kuchni Dominique Ansel, poświęcił ponad dwa miesiące na stworzenie receptury, która pozwoliłaby na połączenie wyjątkowej kruchości francuskiego rogalika z puszystością pączka. Popularność ciastka świadczy chyba najlepiej o tym, że wysiłki Ansela nie poszły na marne!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Cronuty może być serwowany na trzy sposoby: posypany cukrem, wypełniony nadzieniem albo zamoczony w polewie. W każdym miesiącu w sprzedaży dostępny jest tylko jeden smak ciastka – w maju był on różano-waniliowy, w czerwcu cytrynowo-klonowy, w lipcu porzeczkowy, a w sierpniu kokosowy. Pojedynczy Cronut kosztuje 5 dolarów, jednak w drugim obiegu, jego ceny osiągają nawet kilkudziesięciokrotne przebicie. Aby odstraszyć potencjalnych koników, sprzedaż ciastka jest obecnie limitowana – każdy klient stojący w kolejce ma prawo kupić jedynie dwie sztuki smakołyku.

fot. Twitter Dominique Ansel

Nie trzeba było długo czekać aż na punkcie cronutów głowę straciły także gwiazdy. Jedną z największych fanek ciastka jest Heidi Klum, która po swoje zamówienie przyleciała prywatnym odrzutowcem z samego Los Angeles. Mimo sławy, modelka  zakupiła produkt na takich samych warunkach jak każdy inny klient. Dzięki pomocy sztabu asystentów, Heidi złożyła zamówienie telefoniczne i dzięki temu udało  się jej zakupić pudełko liczące aż sześć cronutów. Oby tylko nie poszły jej w biodra 😉

fot. Instagram Heidi Klum

Kogo warto śledzić na Instagramie?

Kilka dni temu świat obiegła informacja, że Anna Wintour złamała swoje wcześniejsze postanowienie i w końcu zgodziła się pojawić na oficjalnym Instagramie amerykańskiego Vogue’a. Na razie to dopiero jednorazowa akcja, ale być może w przyszłości Anna dołączy do Baracka Obamy, Tyry Banks, Rihanny i innych gwiazd, które systematycznie publikują w sieci swoje prywatne zdjęcia, pokazujące jak wygląda ich codzienne życie.

anna-wintour-instagram-debut

To właśnie za pośrednictwem Instagrama gwiazdy coraz częściej informują fanów o swoich nowych projektach, ale także ważnych momentach w życiu – narodzinach dziecka czy ślubie. Na porządku dziennym są z kolei zdjęcia, prezentujące gwiazdy na zakupach, w restauracji, na przymiarkach u ulubionego projektanta… Jeśli dopiero stawiacie swoje pierwsze kroki w świecie Instagramu, koniecznie zapoznajcie się z przygotowaną przeze mnie listą osób, które warto „śledzić”. Nie pozwólcie, aby cokolwiek Was ominęło!

VICTORIA BECKHAM @victoriabeckham

Na swoim profilu projektantka przedstawia kulisy swojej pracy, ale także udowadnia, że potrafi się uśmiechać! Oprócz zdjęć z pracowni oraz pokazów mody, znajdziecie tu także prywatne fotki Posh i jej współpracowników.

RIHANNA @badgalriri

Jeden z najbardziej kontrowersyjnych profili gwiazd w sieci. Rihanna nie ma oporów przed publikowaniem bardzo odważnych, często roznegliżowanych zdjęć. Piosenkarka regularnie dokumentuje także kolejne koncerty, kulisy sesji zdjęciowych oraz swoje codzienne stylizacje.

CARA DELEVINGNE @caradelevingne

Za pośrednictwem swojego profilu Cara Delevingne stara się udowodnić, że mimo tytułu najlepszej modelki roku, jest także zwykłą dziewczyną, która lubi podróże, ma słabość do tatuaży oraz ogromny dystans do tego, co robi. Dodatkowo gwiazda często zamieszcza zdjęcia z imprez, na których pojawiają się jej znani przyjaciele – Rita Ora, Rihanna czy sam Karl Lagerfeld.

GISELE BUNDCHEN @giseleofficial

Choć profil Gisele działa dopiero od kwietnia, już teraz liczy sobie ponad 600 tys. „followersów”. Najlepiej opłacana modelka świata regularnie rozpieszcza swoich fanów, wrzucając do sieci zdjęcia z wakacji, wizyt u fryzjera czy błogich poranków spędzanych w gronie najbliższych.

MIRANDA KERR @mirandakerr

Czy to na planie zdjęciowym czy tuż po wstanie z łóżka, ukochana Miranda Kerr zawsze prezentuje się nienagannie! Na swoim profilu gwiazda publikuje przede wszystkim zdjęcia dokumentujące kulisy zawodu modelki: kulisy pracy na planie, przygotowania przed pokazem, spotkania z dziennikarzami oraz liczne podróże.

RACHEL ZOE @rachelzoe

Jedna z najsłynniejszych stylistek świata za pośrednictwem swojego Instagrama udowadnia, że moda to całe jej życie. Fashionistka regularnie publikuje zdjęcia nowych nabytków, codziennych (zawsze zgodnych z najświeższymi trendami!) stylizacji oraz ludzi i przedmiotów, które dostarczają jej inspiracji.

MOHITO @mohitofashion

mohito

Nie zapomnijcie też o śledzeniu profilu Mohito. Znajdziecie na nim nasze nowości, zdjęcia zza kulis sesji oraz relacje z pokazów i eventów specjalnych. Do zobaczenia na Instagramie!

Podróże: Saint Tropez

Czy można wyobrazić sobie lepszy sposób na stylowe wakacje niż plażowanie w samym sercu Lazurowego Wybrzeża, w pełnym przepychu Saint Tropez?

Ulubiony kurort bogaczy, na cześć których jedna z zatok nosi nazwę Zatoki Milionerów, w sezonie przemienia się w prawdziwą mekkę turystów, pragnących choć przez chwilę poczuć atmosferę wszechobecnego luksusu. Miasteczko w rzeczywistości liczy zaledwie 6 tys. mieszkańców, jednak latem przeżywa prawdziwe oblężenie – dziennie odwiedza je ponad 80 tys. podróżnych ze wszystkich zakątków świata!

Przy odrobinie szczęścia w wąskich uliczkach można spotkać największe gwiazdy show-biznesu. Do częstych gości kurortu należą bowiem Uma Thurman, Leonardo DiCaprio, Kate Moss, Paris Hilton oraz Elton John.

Będąc na miejscu koniecznie pospacerujcie chwilę w okolicach legendarnego Hotelu Byblos, w którym w przeszłości zatrzymywali się m.in. George Clooney, Penelope Cruz, Cindy Crawford czy Bruce Willis. A nuż uda się Wam namówić jakąś gwiazdę na wspólne zdjęcie? Niestety, wizyty VIP-ów powodują, że Saint-Tropez słynie nie tylko z pięknych plaż, ale również z wysokich cen. Przykładowo – za butelkę szampana w dobrym hotelu trzeba zapłacić co najmniej 550 euro.

Wizyta w Saint Tropez to przede wszystkim wygrzewanie się w promieniach śródziemnomorskiego słońca. Najpopularniejsze plaże to  z pewnością uwielbiana przez modelki Plage de Pampelonne , urokliwe  Plage des Canebieres i Plage des Salins oraz ulubione miejsce spotkań naturystów – Plage de l’Escalet. Jeśli już mowa o opalaniu się bez kostiumu, to warto nadmienić , że właśnie na plażach półwyspu Saint-Tropez w latach 60-tych rozpoczęła się rewolucja seksualna i moda na topless! Trend utrzymał się do dziś, więc jeśli tylko macie ochotę, możecie śmiało opalać się bez stroju, nie martwiąc się wścibskimi spojrzeniami. Na całym Lazurowym Wybrzeżu widok ten jest na porządku dziennym.

Będąc w Saint Tropez koniecznie spróbujcie lokalnych specjałów! Do najsłynniejszych dań regionu należą bouillabaisse (czyt. bujabes) – oryginalna prowansalska zupa rybna oraz ratatouille (czyt. ratatuj) – podsmażone a potem następnie duszone razem warzywa doprawione ziołami. Z kolei na deser koniecznie zamówcie tartes tropeziennes, czyli słodkie, z wierzchu posypane cukrem ciasto, wykonane z delikatnego biszkopta, przekładanego śmietankowym kremem.

A jak wygląda nocne życie miasteczka? Milionerzy i gwiazdy bawią się głównie na prywatnych plażach, ale bywa, że zaglądają także do  klubu Les Caves du Roy, mieszczącego się we wspomnianym wcześniej hotelu Byblos, lub konkurencyjnym V.I.P. Room. Wstęp do obu lokali jest co prawda bezpłatny, jednak gości obowiązuje ostra selekcja. Bez kreacji z nowej kolekcji Versace i torebki Chanel lepiej się tam nie pokazywać 🙂

Florence and the Machine – Over the Love

Na punkcie Florence and the Machine oszalał już cały świat. Brytyjski zespół założony w 2007 roku przez Florence Welch z początku był swoistym żartem rudowłosej wokalistki i jej koleżanki Isabelli Summers, które koncertowały pod nazwą Florence Robot Is a Machine. Dopiero po roku skrócono nazwę i potraktowano sprawę nieco bardziej poważnie. Dziś kolejne single Florence and the Machine lądują na szczytach list przebojów, a sam zespół ma na swoim koncie wiele prestiżowych nagród i koncerty u boku największych gwiazd w tym, m.in. Mick’a Jaggera.

Florence-And-The-Machine-950x633

Jeśli podobnie jak my uwielbiacie Florence, to pewnie nie możecie się już doczekać jej koncertu w Polsce, zorganizowanego w ramach krakowskiego Coke Live Music Festival. Mamy nadzieję, że podczas swojego show grupa zagra także utwór „Over the Love” pochodzący ze ścieżki dźwiękowej do filmu „Wielki Gatsby”. Do zobaczenia na koncercie!

 

zdjęcie: http://kulisykultury.pl

Modne Miejsce: Zakładka

Kraków to miasto, które przyciąga turystów nie tylko ze względu na mnogość zabytków, ciekawą historię czy kulturę, ale również wspaniałą kuchnię. Dziś skupimy się właśnie na niej i zabierzemy Was do stosunkowo nowej, ale bardzo już popularnej restauracji Zakładka.

Zakładka to obecnie jedno z najmodniejszych miejsc w Krakowie. Znajdująca się w stylowej, odnowionej kamienicy restauracja urzeka wysmakowanym, nie przytłaczającym wystrojem, idealnie komponującym się z klimatem całego Podgórza.

Właściciel restauracji i jednocześnie szef kuchni, Rafał Targosz, bardzo stara się aby wszystko było na jak najwyższym poziomie. Swoim doświadczeniem zebranym we Francji, Włoszech czy na Węgrzech chętnie dzieli się nie tylko na talerzach, ale również podczas sympatycznej rozmowy. Naszą wizytę dodatkowo umila fakt, że mimo karty pełnej wysublimowanych dań, ceny utrzymane są na naprawdę przyzwoitym poziomie.

W menu znajdziemy między innymi Ślimaki po burgundzku w winnym sosie, Kremową zupę z małż, Vol-au-vent z ogonami krewetek, a także pyszne desery. Są tu również wspaniałe wina, które razem z posiłkiem stworzą wspaniały duet. I mimo że, kuchnia francuska nie należy do najbardziej dietetycznych, warto raz na jakiś czas pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa i wpaść do Zakładki na romantyczną kolację lub spotkanie z przyjaciółmi.

zdjęcia: Renata Targosz / https://www.facebook.com/zakladka.bistro

Znana Polka – Monika Brodka

Choć filigranowa i niepozorna, Monika Brodka to jedna z najjaśniejszych gwiazd na firmamencie polskiej muzyki alternatywnej. Niezwykle pozytywna zaraża swoją energią na koncertach, zaskakuje ciekawymi tekstami i zachwyca stylizacjami. Jak tu jej nie kochać!

zdj. Agata Pospieszyńska / AF Photo, ELLE, wrzesień 2012

Monika od lat znajduje się w czołówce polskiego rynku muzycznego. Młoda dziewczyna, która zaczynała w programie „Idol” dziś jest na samym szczycie. Na szczęście woda sodowa nigdy nie uderzyła jej do głowy. Brodka skutecznie oddziela życie sceniczne od prywatnego, a bycie celebrytką nigdy specjalnie jej nie pociągało. Nawet po wygraniu show, mając tylko 16 lat, nie poszła w kierunku komercji i konsekwentnie podążała własną artystyczną drogą.

zdj. Agata Pospieszyńska / AF Photo, ELLE, wrzesień 2012

Mimo że, muzyka Moniki jest wielobarwna i bardzo się wyróżnia, sama artystka potrafi z łatwością zniknąć w tłumie. Na co dzień ubiera się w dość stonowane kolory i trzyma dystans z otaczającym ją światem. Otwiera się tylko przy najbliższych jej osobach – wtedy mówi o wszystkim bardzo otwarcie, a czasem potrafi być nawet wybuchowa. Jak sama twierdzi z natury jest bardzo ponura, jednak jest zdania, że optymizmy można się nauczyć. Zgadzamy się z tym w stu procentach!

Monika podczas koncertu w Łodzi

Brodka uchodzi również za jedną z najlepiej ubranych polskich gwiazd. Za jej wizerunek odpowiada stylistka i projektantka Vasina, jednak to do Moniki należy zawsze ostatnie słowo w kwestii każdego zestawu. Każda jej stylizacja jest przemyślana, zaskakująca i przede wszystkim bardzo oryginalna.

Zdjęcie promujące płytę „Granda”

My lubimy Monikę nie tylko za styl i świetne piosenki, ale również za bezkompromisowość i upór w dążeniu to celu. Mamy nadzieję, że dzięki nim zawojuje kiedyś cały świat!

źródło zdjęć: halalodz.pl, moda.wieszjak.pl

Zaha Hadid

Jeszcze kilka wieków temu deprecjonowanie społecznej pozycji kobiet było na porządku dziennym. Nie miałyśmy władzy, autorytetu, a w większości krajów nawet prawa głosu. Jednak dzięki zapoczątkowanemu przez Francuzkę Olympię de Gouges ruchowi emancypacyjnemu wiele się zmieniło. Dziś stajemy z mężczyznami ramię w ramię w niemal każdej dziedzinie życia udowadniając w ten sposób naszą kobiecą siłę. Jedną ze słynnych kobiet-wojowniczek XXI wieku, której sylwetkę chciałybyśmy przedstawić Wam na naszym blogu, jest Zaha Hadid – pochodząca z Iraku Brytyjka, która należy do wąskiego grona największych gwiazd współczesnej architektury.

Zaha Hadid to wielka dama architektury i artystka, która święci międzynarodowe triumfy. Jest wybitną przedstawicielką dekonstruktywizmu – nurtu charakteryzującego się stymulującą nieprzewidywalnością i kontrolowanym chaosem. Jej prace są niezwykle dynamiczne i nowoczesne, budzą emocje, wywołują żywe dyskusje, przyciągają turystów oraz media. Brytyjka mocno wierzy, że projektując budynki można zmienić świat i do tego właśnie stara się dążyć. Na swoim koncie ma wiele prestiżowych nagród, w tym Nagrodę Miesa van der Rohe i Nagrodę Stirlinga. Jest też pierwszą i jedyną kobietą na świecie, która otrzymała architektonicznego Nobla – nagrodę Pritzkera.

Biblioteka i Ośrodek Nauki

Hadid swoją karierę rozpoczynała w trudnych dla kobiet czasach, kiedy architektura uznawana była przede wszystkim za domenę mężczyzn. Dlatego też, zanim zaczęła tworzyć budynki projektowała meble, przedmioty codziennego użytku, wnętrza oraz scenografię, a na wykonanie pierwszego architektonicznego projektu musiała czekać aż do 1993 roku. Dzisiaj lista realizacji jej pomysłów jest o wiele dłuższa, a oprócz budowli znajdują się na niej kolekcje butów dla marek Melissa, Lacoste czy United Nude, a także naszyjnik zaprojektowany we współpracy ze Swarovskim.

Buty dla United Nude

Zaha Hadid udowadnia, że dla kobiet nie ma rzeczy niemożliwych. Wystarczy trochę ciężkiej pracy, wiary we własne możliwości i odwagi, aby zrealizować nasze najskrytsze marzenia.  

Budynek Beko

źródło zdjęć: archima.pl, glamourmagazine.com, vanityfair.com

Brigitte Bardot to ja!

Brigitte Bardot była nie tylko francuską aktorką, modelką i piosenkarką. Była również symbolem seksu oraz kwintesencją kobiecości. Dzięki nowej książce Marie-Dominique Lelievre poznajemy fascynującą historię ikony lat 50. i 60., która rzuciła na kolana niemal cały świat.

Swoją karierę rozpoczęła w wieku 15 lat, a już trzy lata później zagrała w komedii „Wioska w Normandii.” Choć film spotkał się ze sporym zainteresowaniem mediów, to dopiero rola w „I Bóg stworzył kobietę” sprawiła, że młodą Bardot zaczęto postrzegać jako symbol zmysłowej Francji. Opisywana przez Charles’a de Gaulle’a jako „francuski artykuł eksportowy, równie ważny, jak samochody Renault” aktorka przez lata uzbierała na swoim koncie niezliczoną ilość filmów, kochanków i skandali.

Radosna, uwodzicielska i bezkompromisowa piękność elektryzowała cały świat. W książce „Brigitte Bardot to ja!” francuska dziennikarka, z pełnym zaangażowaniem badacza, przybliża nam obraz legendy francuskiego kina i pozwala zobaczyć jak aktorka odkryła samą siebie. Uwaga: lektura obowiązkowa!  

zdjęcia: empik.com, weheartit.com